2. Przypomnijmy, że pod koniec maja sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej głosami posłów koalicji rządzącej (11 za, 7 przeciw) przyjęła opinię, że wniosek grupy posłów o pociągniecie prezesa NBP do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, jednak spełnia wymogi formalne z ustawy o Trybunale Stanu. Wcześniej bowiem sejmowi prawnicy stwierdzili, że wniosek grupy posłów, należy odesłać do wnioskodawców celem uzupełnienia, aby zgodnie z ustawą o TK odpowiadał on wymaganiom jakie stawia się wobec aktu oskarżenia. Podobnie wtedy na konferencji prasowej mówił marszałek Szymon Hołownia, że „pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, a my tu mówimy o ważnym organie państwa i poważnej procedurze” i stąd jego zdaniem wnioskodawcy powinni uzupełnić braki i w ten sposób wypełnić wszystkie wymogi formalne. Jednak obecna większość sejmowa wszystkie te wątpliwości odrzuciła stwierdzając, że wniosek grupy posłów, spełnia wszystkie wymogi formalne i może być skierowany do Trybunału Stanu.
3. Należy także podkreślić, że większość koalicyjna w KOK również zdecydowała, że nie weźmie pod uwagę rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego ze stycznia tego roku, iż niezgodne z Konstytucją są przepisy o TS stanowiące, że uchwała Sejmu podjęta bezwzględną większością głosów o postawieniu przed TS prezesa NBP zawiesza go w czynnościach i Sejm do czasu zmian w prawie nie powinien rozpatrywać tego wniosku grupy posłów. Jak się okazuje także marszałek Hołownia, kierując jednak wniosek grupy posłów ponownie do KOK, także nie wziął pod uwagę wspomnianego wyżej wyroku TK, choć przypominając zastrzeżenia prawników, poddał w wątpliwość jego skuteczność przed TS.
4. Przypomnijmy, ze pod koniec marca, kiedy wspomniany wniosek grupy posłów wpłynął do marszałka Sejmu, członek zarządu NBP doktor Paweł Szałamacha stwierdził, że ten wniosek podpisany przez 191 posłów, nie jest uderzeniem w prezesa NBP, ale jest atakiem na niezależność banku centralnego i stabilność polskiej gospodarki. I użył bardzo obrazowego porównania, ten wniosek o Trybunał Stanu dla prof. Glapińskiego, to tak jakby nauczyciela oskarżono o to że uczy dzieci, lekarza, że leczy ludzi, a piekarza, że wypieka chleb, a więc o to, że rzetelne wykonują swoje obowiązki i realizują dobrze to do czego zostali powołani.
5. Choćby to publicystyczne odniesienie się członka zarządu NBP do wydawałoby się merytorycznych zarzutów wobec prezesa banki centralnego, stawia autorów wniosku o postawienie go przed Trybunałem Stanu w niekorzystnym świetle i jest dowodem, że ma on przede wszystkim charakter polityczny. A mimo tego większość koalicyjna, chce procedować ten wniosek, choć ma on poważne merytoryczne słabości, są wobec niego zastrzeżenia prawne i gołym okiem widoczne polityczne motywacje. Prezes Szałamacha, skomentował przedstawione we wniosku zarzuty, wręcz jako niedorzeczne i obrażające inteligencję przyzwoitych ludzi, a mimo tego sejmowa większość nadal chce go procedować, ignorując nawet rozstrzygnięcie TK w tej sprawie. Marszałek Hołownia także ten wniosek popiera, kierując go do KOK, ale publicznie przytoczonymi zastrzeżeniami, miesza jednak szyki zwolennikom szybkiego postawienia prezesa NBP przed TS.
