Janina Ochojska od początku wywołanego przez reżim Aleksandra Łukaszenki kryzysu na polsko-białoruskiej granicy atakuje rząd Zjednoczonej Prawicy i Straż Graniczną za działania podejmowane w celu uniemożliwienia nielegalnego wkraczania na terytorium Polski. Dziś eurodeputowana przywołała w mediach społecznościowych raport Grupy Granica, która donosi o rzekomych ciałach odnajdywanych w lasach.

- „Raport Grupy Granica z sytuacji na pograniczu polsko-białoruskim. Przedstawiam Panom fakty, nie lżenie. Rozumiem, że prawda jest trudno akceptowalna, ale mogą Panowie to zmienić. Wstyd mi, że dzieje się to w PL”

- napisała, oznaczając premiera Mateusza Morawieckiego, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika oraz europosła Witolda Waszczykowskiego.

W odpowiedzi Witold Waszczykowski zaproponował europosłance, aby powiadomiła prokuraturę, jeżeli ma informacje na temat łamania prawa.

- „Proszę przedstawić dowody i wysłać sprawę do prokuratury. A nie obnosić się z takimi opiniami w świecie. Nie pomaga Janina Ochojska w ten sposób ani Polsce, ani tym rzekomo prześladowanym nielegalnym imigrantom”

- zauważył polityk.

- „Mamy kłamać i zaprzeczać śmierci osób na granicy polsko-białoruskiej? To rząd PiS powinien kazać zaprzestać Straży Granicznej pushbacków, w których wyniku dochodzi do śmierci w lasach. Pozytywny wizerunek Polski nie buduje się na kłamstwie, tylko przestrzeganiu praw”

- odpowiedziała Ochojska.

Po co Kreml, rękami Łukaszenki, wywołał kryzys na polsko-białoruskiej granicy? Wyjaśnia prof. Piotr Grochmalski z Akademii Sztuki Wojennej.