Pierwszy proces wyborczy w tej kampanii wszczęła Platforma Obywatelska. Był to proces wyjątkowo absurdalny. Powodem był spot PiS, w którym pada zdanie: „Pamiętam, jak rządził Tusk; pamiętam, straciłem pracę, bo bezrobocie było 15-procentowe”. Rzeczywiście, w materiale pojawiła się pewna nieścisłość. W lutym 2013 roku bezrobocie sięgnęło 14,4 proc. I to te 0,6 pkt proc. okazało się jedyną nieścisłością, którą politycy PO byli w stanie wyłapać w materiale przypominającym o rozbrajających armię, podnoszących wiek emerytalny i głuchych na problemy społeczne rządach PO-PSL.
Tymczasem również politycy Zjednoczonej Prawicy postanowili wykorzystać instytucję postępowania w trybie wyborczym, aby prostować nieprawdziwe informacje powielane przez polityków opozycji. Takie informacje na antenie TVN24 przekazała poseł Izabela Leszczyna z Platformy Obywatelskiej, chcąc uderzyć w kandydującego z list PiS Dariusza Mateckiego. Teraz szczeciński sąd nakazał posłance opublikowanie w stacji TVN24 sprostowania słów o otrzymaniu przez Mateckiego „ogromnych pieniędzy” na kampanię referendalną. Parlamentarzystka ma na to 48 godz. W tym czasie na antenie TVN24 odczytane musi zostać oświadczenie następującej treści:
- „Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie w dniu 3 września 2023 r. w programie Kawa na ławę w stacji telewizyjnej TVN24, jakoby pan Dariusz Matecki dostał już ogromne pieniądze na prowadzenie kampanii referendalnej w 2023 roku pomimo tego, że kandyduje do Sejmu RP”.
Ponadto wyświetlona musi zostać wypełniająca cały ekran plansza z powyższym tekstem.
Radny @DariuszMatecki: Sąd bezsprzecznie uznał, że @Leszczyna kłamała na mój temat w programie „Kawa na Ławę”. Teraz musi sprostować na antenie TVN24. pic.twitter.com/vQXLjtzyvu
— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) September 6, 2023
