Polski Sejm ponownie rozgrzała kwestia aborcji. Przy ogromnym proteście Lewicy, marszałek Szymon Hołownia zdecydował się przesunąć prace nad projektami dot. liberalizacji prawa aborcyjnego na czas po wyborach samorządowych. Do sporów tych w wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl odniósł się ks. prof. Paweł Bortkiewicz, w którego ocenie „dziś jesteśmy w sytuacji, w której dość jasno pokazuje się, że tak zwana elita polityczna, która nami rządzi, traktuje dość cynicznie najpoważniejsze sprawy ludzkie łącznie z podstawową kwestią jaką jest wartość życia ludzkiego”.

- „Traktuje się życie jako rozgrywkę polityczną, co jest również ironiczne. Jest to bezprecedensowy styl podejścia do tych tematów, ponieważ nawet w okresie minionego już totalitaryzmu z dużo większą powagą podchodzono do tych spraw. Dziś życie ludzkie zostaje zszargane i potraktowane jako głos wyborczy. Jednocześnie widzimy, co jest celem niektórych formacji politycznych, czyli niszczenie życia i wprowadzenie kultury śmierci”

- powiedział teolog.

Odnosząc się do głosów, wedle których aborcja jest „prawem kobiety”, duchowny przypomniał, że „realnym prawem człowieka, pierwszy i podstawowym jest prawo do życia”. Przestrzegł też, że kolejną po aborcji debatą będzie najpewniej ta dotycząca eutanazji.

- „Taka jest logiczna konsekwencja. Dziś aborcja motywowana jest niską jakością życia. Tym, że życie jest nieopłacalne, że będzie stanowiło obciążenie dla rodziców i społeczeństwa. W tym kontekście życie człowieka starszego, niedołężnego jest także traktowane w kategoriach niskiej jakości życia. Logiczną konsekwencją takiego stylu myślenia jest eliminacja takiego życia”

- zauważył.