Dziś rano w miejscowości Browary pod Kijowem w pobliżu przedszkola rozbił się śmigłowiec ukraińskiego Państwowego Pogotowia Ratunkowego. Był to prawdopodobnie Aerospatiale AS332 Super Puma produkcji francuskiej. W katastrofie zginęło 14 osób (poprzednie doniesienia mówiły o 18), w tym dziewięciu pasażerów. Wśród ofiar jest minister spraw wewnętrzny Ukrainy Denis Monastyrski i jego pierwszy zastępca Jewgienij Jenin. Zginęło również jedno dziecko (wcześniej informowano o śmierci czworga dzieci). Rannych zostało 25 osób.
Do tragedii za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
- „Denys, Jewhen, Jurij, ekipa MSW… prawdziwi patrioci Ukrainy. Cześć ich pamięci! Cześć pamięci wszystkim tym, którzy stracili życie tego czarnego poranka!”
- napisał.
Przekazał przy tym, że polecił zbadanie katastrofy Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy.
- „Zleciłem Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy we współpracy z Narodową Policją Ukrainy i innymi kompetentnymi organami zbadanie wszystkich okoliczności zdarzenia”
- podkreślił.
Obecnie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy rozważa trzy scenariusze. Zdaniem śledczych mogło dojść do naruszenia zasad lotu, awarii śmigłowca lub „celowych działań mających na celu zniszczenie środka transportu”.
- „Pracownicy SBU prowadzą kompleksowe działania dochodzeniowe i operacyjne w celu ustalenia wszystkich związków przyczynowo-skutkowych i szczegółów tragedii”
- czytamy w komunikacie SBU.
