Z danych serwisu Flightradar wynika, że samolot Syrian Air wystartował z lotniska w Damaszku mniej więcej w czasie, gdy rebelianci przejęli kontrolę nad stolicą. Maszyna początkowo obrała kurs na syryjskie wybrzeże, po czym zawróciła i wkrótce potem przestała być widoczna na radarach. Jeden z rozmówców Reutersa stwierdził, że "bardziej prawdopodobne jest, iż samolot został strącony, niż że wyłączono transponder".
Premier Syrii Muhammad Gazi al-Dżalali potwierdził, że od soboty wieczorem nie ma żadnych informacji o miejscu pobytu Baszara al-Asada ani ministra obrony Alego Mahmuda Abbasa. Jak podkreśla Reuters, nie jest pewne, czy Asad znajdował się na pokładzie samolotu, który zniknął z radarów.
Baszar al-Asad, który rządził Syrią przez 24 lata, uciekł z Damaszku w związku z błyskawiczną ofensywą rebeliantów. Jego autorytarne rządy charakteryzowały się brutalnym tłumieniem opozycji i masowymi aresztowaniami.
