Dziś w życie wszedł ogłoszony przez KEP pod koniec marca dekret określający zasady występowania duchownych, członków instytutów życia konsekrowanego, stowarzyszeń życia apostolskiego i niektórych świeckich w mediach. Nowe przepisy mają być odpowiedzią na ewolucję mediów społecznościowych. Określają zasady, którymi powinny kierować się osoby duchowne aktywne w tych mediach. Mają oni przede wszystkim przedkładać Ewangelię i nauczanie Kościoła nad głoszenie własnych poglądów. Konkretną nowością jest obowiązek występowania w mediach w stroju duchownym i informowania o swoim stanie na profilach w mediach społecznościowych.

Od dnia ogłoszenia nowych przepisów wywołują one spore kontrowersje, również wśród części księży, którzy czują się „kontrolowani” przez biskupów. Tymczasem popularny również w mediach społecznościowych biblista, ks. prof. Wojciech Węgrzyniak dzieli się doświadczeniem wolności, które towarzyszy mu przez wszystkie lata kapłańskiego życia.

- „Przy ostatnim szumie na temat występowania duchownych w mediach, chciałem napisać, że przez 25 lat zawsze się czułem w Kościele wolny”

- napisał duchowny na Facebooku.

Stwierdził, że czuł się wolny pytając kard. Macharskiego o sens powrotu religii do szkół oraz wtedy, kiedy wydał zbiór kazań bez imprimatur, bo kuria mu go nie udzieliła. Podobnych sytuacji ks. Węgrzyniak wymienia wiele podkreślając, że „nie zawsze wszystkim to się podobało”.

- „Wątpię, żeby w jakiejkolwiek organizacji, firmie, partii czy rodzinie dawano ludziom tyle wolności co w Kościele”

- ocenił.

- „Kościół pozostaje dla mnie nr 1 na liście organizacji wolnościowych. Tyle zaufania, co daje mi Kościół, bez kontroli i sprawdzenia, to od nikogo nie dostałem.

To nie znaczy, że nie ma spraw, które mnie nie bolą. To nie znaczy, że nic nie trzeba zmienić. To dla mnie znaczy, że wciąż bardziej jest za co dziękować.

I niech Bóg nam doda sił, byśmy dawali tyle wolności Kościołowi, ile wolności daje nam Kościół!”

- dodał.