Próba puczu zakończyła się po około dobie od jej rozpoczęcia. Jewgienij Prigożyn poszedł jednak na układ i trafił na Białoruś. Choć wycofano zarzuty przeciwko niemu, w ocenie wielu komentatorów podpisał już tak naprawdę wyrok na samego siebie.

Żirnow w jednym z wywiadów stwierdził, że Prigożyn po tym jak przestraszył Putina, jest skazany na zagładę. Przypomniał, że rosyjski dyktator nie wybacza tym, którzy go straszą. W ocenie byłego szefa KGB przywódca wagnerowców zostanie zabity do końca roku.