Wygłaszając dziś orędzie do Polaków, marszałek Sejmu Szymon Hołownia postanowił zwrócić się do ponad 7 mln Polaków, którzy nie mają swojego reprezentanta w prezydium izby, ponieważ sejmowa większość zablokowała kandydaturę Elżbiety Witek.

- „Chciałbym zapewnić wyborców Prawa i Sprawiedliwości, że miejsce w prezydium Sejmu będzie czekało na przedstawiciela państwa partii tak długo, jak będzie trzeba. Tak długo aż klub PiS zgłosi kandydaturę posłanki lub posła, który spotka się z pozytywną oceną Izby”

- powiedział.

W programie „W punkt” na antenie TV Republika do tych słów odniósł się poseł PiS Piotr Kaleta.

- „Jeżeli ten człowiek zwraca się do wyborców Prawa i Sprawiedliwości i zwraca się przez to także do mnie i mówi takie głodne kawałki, że miejsce na odpowiedniego przedstawiciela w prezydium polskiego Sejmu czeka, to jest to wypowiedź bezczelna, żeby nie powiedzieć, że podła”

- stwierdził.

- „Wydaję mi się, że jest to symptomatyczne, bo obserwując już od jakiegoś czasu Szymona Hołownię, kiedy zaczął się poruszać po gmachu polskiego parlamentu wiedząc, że zostanie marszałkiem i tym marszałkiem został, to używając takiej innej terminologii, powiedzielibyśmy, że ten facet tu szpanuje, on się nosi. I rzeczywiście tak to teraz wygląda. On będzie wygłaszał teraz jakieś orędzia, z których nic nie wynika. Panie marszałku, panie Szymonie... czas kampanii wyborczej się skończył...”

- dodał parlamentarzysta.