Pod koniec lutego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski skierował list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w którym przekonywał, że sprzeciwiając się skrajnie radykalnym postulatom grupy C40 partia rządząca… uderza w wolność.
- „Rozumiemy, że dalsza eksploatacja naszej planety w taki, jak dotychczas sposób i w takim, jak dotychczas tempie, jest cięciem gałęzi, na której wszyscy siedzimy. Wiemy też, że musimy uporać się z problemem, jaki generuje dalsza emisja spalin, zwłaszcza w dużych miastach, jak wpływa to na jakość powietrza, którym wszyscy oddychamy. Wierzymy jednak w siłę działań edukacyjnych, wierzymy w to, że ludzie są racjonalni. A decyzje pozostawiamy właśnie w ich rękach”
- przekonywał, odpowiadając na krytykę założeń grupy C40 Cities.
Do zarzutów Trzaskowskiego lider Zjednoczonej Prawicy odniósł się dziś w programie „W otwarte karty” na antenie TVP Info.
- „Lewica często myślała, że realizacja jej agendy społecznej to jest wolność, tylko w istocie chodziło o niewolę, warowaną bardzo ostrymi represjami, począwszy od rewolucji francuskiej i ludobójstwa w Wandei”
- zauważył lider obozu władzy.
- „Ta tradycja, w której tkwi pan Trzaskowski, to, co proponuje, to radykalne ograniczenie wolności człowieka. Twierdzenia, że ja nienawidzę wolności, to wyraz nienawiści pana Trzaskowskiego do wszystkich, którzy mają inne poglądy, są ludźmi poglądów konserwatywnych. Umiarkowany konserwatyzm jest gwarancją rzeczywistych wolności człowieka, których dorobiliśmy się w ciągu wieków i powinny być bronione, a ta obrona polega też na odrzuceniu niektórych radykalnych i oszalałych eksperymentów społecznych”
- dodał.
Zaznaczył, że te eksperymenty są zazwyczaj wprowadzane „w atmosferze totalnego zakłamania.
- „Oni zarzucają to mnie, ale to oni ciągle kłamią, nieustannie, w różnych sprawach. To też jest ta tradycja”
- podkreślił.
Jarosław Kaczyński przypomniał, że w Polsce to Stronnictwo Demokratyczne niosło na swoich sztandarach hasła stalinowskiego komunizmu.
- „Znów mamy demokratów, którzy mówią, że niosą praworządność i wszelką wolność. Nie uznają prawa do różnych poglądów, bo wolność jest tylko wtedy, gdy oni rządzą, a gdy nie rządzą, to jest upadek demokracji”
- powiedział.
