Emerytowany generał jako cel wskazuje most Krymski i zachęca Ukrainę do ataku na niego. W jego opinii takie atak Kijowa może być dla Kremla druzgocący. Jest to możliwe – wskazuje - przy przy użyciu nowo dostarczonych Ukrainie pocisków Harpoon.

Wojskoy wezwał Ukrainę do zniszczenia mostu Krymskiego. Zdaniem Philipa Breedlove’a most łączący Rosję kontynentalną z okupowanym przez nią Krymem jest "uprawnionym celem", ponieważ to Rosja jest agresorem, a ponadto od roku 2014 Krym jest przez wojska rosyjskie okupowany.

Jak dodał amerykański wojskowy, jest on w kontakcie z kilkoma dowódcami i byłymi przywódcami Ukrainy, z którymi rozmawiał o strategiach dalszego prowadzenia wojny obronno-wyzwoleńczej przeciwko Rosji. Zdradził, że jego ukraińscy rozmówcy również uważają, że zniszczenie mostu Krymskiego byłoby dla Kremla "ogromnym ciosem".

Amerykański przeciwokrętowy pocisk manewrujący Harpoon – jak podają eksperci - może uderzyć precyzyjnie w cel na odległość nawet do około 320 kilometrów.

- Były dowódca NATO zaznaczył, że z zawodu jest inżynierem budownictwa, więc zna się na budowie mostów i może z całą pewnością powiedzieć, że każda taka konstrukcja ma swoje słabe punkty. Gdyby precyzyjnie wycelować uderzenie w te punkty, most byłby niezdatny do użytku przez długi czas – czytamy na portalu o2.pl.