Krytycy gazety zwracają uwagę, że Kreml nigdy nie traktował serio „europejskich deklaracji”, konferencji prasowych czy politycznych sloganów o „strategicznej autonomii”. Rosja respektuje bowiem przede wszystkim twardą siłę militarną Stanów Zjednoczonych — amerykańskie bazy, żołnierzy, lotnictwo, logistykę i zdolność natychmiastowej odpowiedzi wojskowej.
Autor jednego z najmocniej komentowanych wpisów na Facebooku nie pozostawił na tej narracji suchej nitki. „Gazeta mylnie nazywana ‘Rzeczpospolitą’ znów uczy Polaków, że liczba amerykańskich żołnierzy to detal, bo ‘liczą się zdolności’, najlepiej takie, które można mieć równie dobrze bez USA” — napisał.
W dalszej części wpisu pojawia się jeszcze bardziej brutalna diagnoza dotycząca sposobu myślenia części elit medialnych i politycznych. „Lenin twierdził, że państwem mogą rządzić kucharki – tu mamy jego zaktualizowaną wersję: bezpieczeństwo Polski mają definiować kuchenne ‘nastroje społeczne’, a nie twarda obecność amerykańskiej armii, której Rosja realnie się obawia” — czytamy.
Zdaniem komentatorów problem polega na tym, że podobne publikacje budują w społeczeństwie fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Sugestia, że obecność wojsk USA można zastąpić bliżej nieokreślonymi „europejskimi zdolnościami”, brzmi dobrze jedynie na papierze i na wiecach partyjnych. W rzeczywistości to właśnie amerykańska obecność wojskowa stanowi dziś fundament odstraszania Rosji na wschodniej flance NATO.
„Problem w tym, że Kreml kalkuluje tylko wobec siły, a jedynym przeciwnikiem, którego Rosja bierze serio, są Stany Zjednoczone – nie patetyczne deklaracje Paryża czy Berlina ani okładkowe felietony o ‘nie byciu zakładnikiem liczb’” — napisał autor wpisu.
W opinii krytyków minimalizowanie znaczenia liczebnej obecności wojsk USA jest nie tylko politycznym błędem, ale również działaniem szkodliwym strategicznie. Zwłaszcza dziś, gdy Polska znajduje się na pierwszej linii potencjalnego konfliktu NATO z Rosją.
„Jeśli ktoś w Polsce chce dziś minimalizować znaczenie faktycznej, liczebnej obecności wojsk USA, to de facto proponuje, by w sporze z Moskwą zastąpić amerykańską dywizję europejskim oświadczeniem prasowym” — podsumowuje autor wpisu.
