Jako powód podano nieudolność władz kierowanych od 1967 r. przez rodzinę Ondimba w zapewnieniu realnego rozwoju sprzyjającego mieszkańcom. Takie rządy doprowadziły, zdaniem dokonujących przewrotu, do podziałów społecznych, co grozi chaosem w kraju, jak podaje włoski dziennik Avvenire. W stołecznym Liberville było słychać strzały w momencie ogłaszania zamachu stanu. To już drugi taki przypadek w regionie na przestrzeni niewiele ponad miesiąca po wydarzeniach z końca lipca w Nigrze.

Ostatnie wybory w Gabonie odbywały się w kontrowersyjnej atmosferze. Opozycja zgłaszała informacje o przekrętach, a na czas liczenia głosów wprowadzono godzinę policyjną oraz odcięto mieszkańcom kraju dostęp do internetu. Katoliccy biskupi wzywali do modlitwy za ojczyznę w związku z taką sytuacją już na początku ubiegłego miesiąca.