Frasyniuk w rozmowie stwierdził, że jest „pełen podziwu dla Donalda Tuska”, ponieważ ten „nie musiał, a wziął na siebie odpowiedzialność”. W dalszym ciągu jednak – twierdzi – brak zaplecza dla owego lidera opozycji. Frasyniuk jest zdania, że nie ma wciąż „drużyny, która chciałaby na full wesprzeć Donalda Tuska”.

W dalszej części swojej wypowiedzi zaapelował do młodych osób, aby te wzięły udział w marszu zwoływanym przez Tuska 4 czerwca. Dodał, że to właśnie czas młodego pokolenia. Straszył też, że jeśli opozycja w najbliższych wyborach przegra:

[…] to młode pokolenie zorientuje się, czym jest totalitaryzm. Problem polega na tym, by przełamać strach, trzeba stanąć w obronie demokracji”.

Do tej wypowiedzi odniósł się na Twitterze dr Karol Nawrocki. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej napisał:

Żyjemy w epoce totalitarnej. Jakby ktoś z użytkowników TT, 300 kanałów tv, wyborców wszelkich wyborów, marszów etc. się nie zorientował. Czyli tak w III Rzeszy (gdy był już Dachau) i jak w Związku Sowieckim”.

Na koniec skwitował:

Miliony ofiar totalitaryzmów wrzucone z pogardą w zgiełk urojeń”.