Informacje te Zełenski przekazał po zapoznaniu się z raportem Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy. Jak podkreślił, kluczowa okazała się wymiana danych z partnerami zagranicznymi, która pozwala szybciej identyfikować tankowce, ich załogi, ubezpieczycieli oraz sieć firm obsługujących nielegalny eksport rosyjskiej ropy.
– Dzięki skoordynowanej presji co najmniej jedna piąta statków floty cieni została wyłączona z użytku. Rosja próbuje to rekompensować, wciągając nowe jednostki, ale wszystkie one powinny zostać objęte sankcjami – zaznaczył ukraiński prezydent. Zapowiedział też dalsze działania wymierzone nie tylko w armatorów, lecz także w kapitanów, firmy ubezpieczeniowe i całą infrastrukturę logistyczną tego procederu.
Według szacunków Kijowa ograniczenia w morskim eksporcie ropy mogą zmniejszyć dochody Rosji nawet o 30 mld dolarów rocznie. To realny cios w budżet państwa, z którego finansowana jest wojna przeciwko Ukrainie. Zełenski zwrócił również uwagę na nowe schematy omijania sankcji, w które – jak twierdzi – zaangażowane są niektóre chińskie firmy, pomagające Rosji w obchodzeniu restrykcji finansowych.
Warto dodać, że Wielka Brytania przyjęła już przepisy umożliwiające zajęcie setek statków powiązanych z rosyjską flotą cieni, sygnalizując zaostrzenie kursu.
Ukraińskie władze podkreślają, że kluczowe jest nie tylko nakładanie sankcji, lecz także uniemożliwienie Rosji dostosowywania się do nich. – Skuteczna presja na agresora to fundament każdego realnego procesu dyplomatycznego – podsumował Zełenski.
