Jak przypomina Piotr Hlebowicz na łamach „Kuriera Wileńskiego”, kościół został natychmiast po wonie odebrany katolikom i przekształcony w magazyn. W marcu 1961 roku miejskie władze podjęły decyzję o ostatecznym pozbyciu się z Grodna zabytkowej świątyni.

29 listopada stojący w centrum miasta kościół został otoczony drewnianym płotem i milicją. Z okolic ewakuowano mieszkańców, podłożono ładunki wybuchowe i przeprowadzono detonację. W ten sposób 600-letnia świątynia zamieniła się w gruzy. Komunistom udało się zniszczyć kościół katolików z Grodna, ale żadne bestialstwo nie było w stanie stłumić ich wiary.

Więcej o Farze Witoldowej przeczytasz TUTAJ.