Należący do Ethiopian Airlines Boeing 737 wystartował z Chartumu w Sudanie do stolicy Etiopii Addis Abeby. Lot na tej trasie trwa zazwyczaj niespełna dwie godziny.

Przybliżając się do lotniska w Addis Abebie, samolot w dalszym ciągu pozostawał na wysokości 11 tys. metrów. Piloci nie reagowali zaś na wezwania stacji kontroli lotów.

Okazało się, że obydwaj piloci zasnęli. Obudził ich dopiero sygnał alarmowy związany z zakończeniem pracy autopilota. Samolot bezpiecznie wylądował za drugim podejściem.

Etiopskie linie lotnicze poinformowały, że załoga samolotu została zawieszona, a w sprawie trwa dochodzenie.

Zdania na temat incydentu są jednak podzielone. Część osób uważa, że przyczyna zdarzenia to niedobory kadrowe wśród pilotów i zbyt napięty grafik lotów.

"Przemęczenie pilotów nie jest niczym nowym i nadal stanowi jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa lotniczego" - napisał na Twitterze analityk lotniczy Alex Macheras.