W tym roku Kościół łączy się z chrześcijanami w Ziemi Świętej, których życie w strefie okupacji jest zagrożone - powiedział sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski biskup Artur Miziński.

Dodał, że około tysiąca chrześcijan ze Strefy Gazy nie ma dokąd uciec, ani gdzie się podziać. Ludzie ci zdecydowali, że pozostaną na miejscu.

O tym, że Ziemia Święta była domem dla chrześcijan od zawsze przypomniał ks. Waldemar Cisło - szef polskiej sekcji Stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

Ks. Cisło przypomniał także słowa Jana Pawła II, który wskazał na Liban, jako miejsce, gdzie pokojowo żyją obok siebie chrześcijanie i muzułmanie.

Podobnie wypowiadał się Benedykt XVI, który stwierdził w Bejrucie, że Bliski Wschód to także ziemia chrześcijan, którzy wnoszą do niej wkład edukacyjny i humanitarny.

Ks. Cisło wskazał, że wzrasta liczba prześladowanych chrześcijan. "Na 196 monitorowanych krajów, w 47 sytuacja pogorszyła się, a tylko w 9 poprawiła się" - stwierdził.

Jako przykład podał sytuację chrześcijan w północnej Nigerii, w której obowiązujący porządek prawny do islamski szariat. Zginęło tam o 70 proc. chrześcijan więcej niż rok temu.

Wsparcia dla prześladowanych chrześcijan można udzielać poprzez datki do puszek podczas kościelnych zbiórek lub poprzez wpłaty na konto Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.