"Zintensyfikujemy szkolenia wojskowe w warunkach bojowych na terenie całego kraju, aby upewnić się, że nasze siły zbrojne potrafią walczyć. Wprowadzimy innowacje w zakresie nowych wojskowych wytycznych strategicznych oraz opracujemy strategie i taktyki wojny ludowej, ustanowimy silny system odstraszania strategicznego" - mówił Xi.
"W obliczu drastycznych zmian w międzynarodowym środowisku, utrzymaliśmy stanowczą strategiczną determinację i pokazaliśmy ducha walki. Poprzez te starania zabezpieczyliśmy godność i podstawowe interesy Chin oraz utrzymaliśmy dobrą pozycję do dążenia do rozwoju i zapewnienia bezpieczeństwa" - powiedział chiński przywódca.
W trakcie swojego przemówienia odniósł się także do chińskiej strategii walki z koronawirusem, polegającej na drakońskich lockdownach w regionach dotkniętych rosnącą liczbą zakażeń. Xi zdecydowanie poparł tę politykę i zapowiedział jej kontynuowanie.
Chiński lider wypowiedział się także na temat Tajwanu i polityki jednych Chin. Jego słowa można podsumować w następujący sposób: "wojny nie chcemy, ale się jej nie boimy".
"Będziemy nadal dążyć do pokojowego zjednoczenia z największą szczerością i najwyższym wysiłkiem, ale nigdy nie obiecamy, że wyrzekniemy się użycia siły i zastrzegamy sobie możliwość podjęcia wszelkich niezbędnych środków. Koła historii toczą się w kierunku zjednoczenia Chin. Całkowite zjednoczenie naszego kraju musi zostać zrealizowane i bez wątpienia może zostać zrealizowane" - powiedział Xi.
"W obliczu burzliwych wydarzeń w Hongkongu, rząd centralny sprawował ogólną jurysdykcję nad specjalnym regionem administracyjnym, jak nakazuje konstytucja Chin i ustawa zasadnicza Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkong. Zapewnił, że Hongkong jest rządzony przez patriotów. W Hongkongu przywrócono porządek, co stanowi istotny zwrot ku lepszemu w regionie" - stwierdził z kolei Xi na temat Hongkongu.
W trakcie Zjazdu podjęta zostanie decyzja dotycząca politycznej przyszłości Xi. Wiele wskazuje na to, że będzie on rządził Chinami przez kolejną, trzecią już kadencję. Stanowiłoby to precedens w chińskiej polityce, ponieważ dotychczasowi przewodniczący ChRL pełnili tę funkcję przez nie więcej niż dwie kadencje.
