Gen. Wiesław Kukuła wziął udział w Kongresie 590. W Rzeszowie udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym opowiedział o pracy Wojsk Obrony Terytorialnej. Wskazał, że obecnie gotowe są już wszystkie struktury organizacyjne. Trwa wypełnienie ich właściwą liczbą żołnierzy oraz zbudowanie zdolności szkoleniowych. Zainteresowanie wstąpieniem do formacji wciąż jest duże.
- „Mamy takie szczyty zainteresowań służbą, jak w lutym br., po agresji Rosji na Ukrainę. Dochodziło wówczas wręcz do takich sytuacji, że ze względu na możliwości szkoleniowe nie mogliśmy przyjmować wszystkich chętnych. Przepustowość infrastruktury szkoleniowej sprawia, że jesteśmy w stanie w ciągu roku przyjąć, przeszkolić i wyekwipować ok. 10 tys. osób”
- wyjaśnił wojskowy.
WOT liczą obecnie 35 tys. żołnierzy. Co ciekawe, ponad 50 proc. z nich ma wyższe wykształcenie lub jest w trakcie studiów.
- „To jeden z najwyższych wskaźników na świecie. Średnia wieku naszych żołnierzy to 33 lata i to jest trochę modelowane przez nas, bo chcemy łączyć ludzi w takie zespoły, gdzie jest trochę młodości, świeżości, ale również doświadczenia życiowego”
- powiedział rozmówca PAP.
Gen. Wiesław Kukuła przypomniał, że jego żołnierze już wielokrotnie udowodnili, iż stają na wysokości zadania, kiedy wymaga tego od nich sytuacja. Ich służba stała się szczególnie cenna w czasie pandemii koronawirusa i ataków hybrydowych realizowanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki na polsko-białoruskiej granicy.
- „Wiele osób sądziło, że jesteśmy tacy bardziej cywilnocentryczni, tak stoimy trochę obok wojska, skoncentrowani na zarządzaniu antykryzysowym. Kompletnie umyka ludziom jednak to prawdziwe oblicze WOT-u, które jest obliczem zbrojnym, wojskowym. Nasze szkolenie żołnierza w 90 proc. jest skoncentrowane na szkoleniu bojowym. Ale cieszmy się, że taki cywilny obraz WOT się wyłania, bo to oznacza, że nie testowano nas bojowo, czyli Polska była bezpieczna, nie było wojny”
- podkreślił dowódca WOT.
Utworzenie przez rząd Prawa i Sprawiedliwości Wojsk Obrony Terytorialnej spotkało się nie tylko z krytyką, ale również z kpiną totalnej opozycji. Dziś już wiemy, jak ważną rolę spełnia ten rodzaj wojsk w Siłach Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej. Wiedzą to również nasi sojusznicy.
- „W czasie wizyty zobaczyłem znakomicie przygotowanych żołnierzy, z którymi w przyszłości będziemy współpracować aby wymienić się doświadczeniami i wzajemnie podnosić swoje umiejętności. Nasza jednostka - 6. Dywizja od jakiegoś czasu współpracuje z Wojskami Obrony Terytorialnej. Współpraca ta układa się bardzo dobrze i będzie rozwijana. Dlatego tutaj jesteśmy, dlatego ja tu jestem”
- powiedział gen. Gerald Strickland, dowódca 6 Dywizji wojsk brytyjskich, który w czwartek odwiedził Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej.
Brytyjski dowódca poinformował, że w przyszłym roku Centrum Szkolenia WOT we współpracy z instruktorami 6 dywizji wojsk brytyjskich planuje przeprowadzenie pierwszego szkolenia dla terytorialsów z całej Polski.
