Podolak dalej dodał, że Putin tylko czekał na moment, a Prigożyn w czerwcu wydał na siebie wyrok śmierci w momencie, gdy uwierzył w dziwne „gwarancje” Łukaszenki oraz słowo Putina.
Dalej dodał, że to sygnał dla rosyjskich elit przed wyborami w przyszłym roku, aby zaczęły się bać i zrozumiały, że nielojalność oznacza śmierć. Doradca Zełenskiego stwierdził również, że to znak dla wojskowych, że nie ma mowy o „bohaterach” i wyborem jest ukraiński trybunał lub „kula od Federalnej Służby Bezpieczeństwa”.
