Otwarte w sobotę "Słońce Moskwy" okazało się niewypałem i już po jednym dniu funkcjonowania okazało się, że atrakcja wymaga "przerwy technicznej".
"Słońce Moskwy" młyn liczący 140 m, a więc większy od londyńskiego "London Eye", któy mierzy 135 m. Z tą tylko różnicą, że ten w Wielkiej Brytanii działa.
W tym gigancie znajduje się 30 zamykanych kabin, a do każdej z nich może jednocześnie wejść maksymalnie do 15 osób. Atrakcją jest np. to, że podłoga w gondolach jest przezroczysta.
Uroczystego otwarcia atrakcji w sobotę osobiście dokonał Władimir Putin. Jednak nie pojawił się na uroczystości osobiście, a inauguracji dokonał przez Internet razem z merem Moskwy Siergiejem Sobianinem.
Jednak już w sobotę po godz. 20 rosyjska agencja informacyjna RIA podała, że nabywcy biletów będą mogli skorzystać z "wybrania dogodnego terminu" w ciągu dwóch najbliższych tygodni.
W niedzielę natomiast podano komunikat, że działalność diabelskiego młyna "zostaje ograniczona", dodając że będzie działał w trybie "miękkiego startu" i… jest to "światowa praktyka”.
Dalej w komunikacie czytamy, że "poniedziałek i czwartek są dniami przerw technicznych".
