Władimir Putin zaproponował ogłoszenie rozejmu na czas świętowania przez Kościół prawosławny świąt Bożego Narodzenia. Wcześniej apelował o to patriarcha Cyryl, który wskazywał, że ogłoszenie rozejmu umożliwi prawosławnym uczestnictwo w bożonarodzeniowych nabożeństwach. Rozejm miał trwać od dziś do godz. 24:00 7 stycznia.

- „A komu oni (Rosja – przyp. red.) proponują ten rozejm? Jest dość proste rozwiązanie – biorą walizki, zabierają swoje graty i jadą do Rosji. Nie będziemy z nimi negocjować żadnego rozejmu. To nie ma nic wspólnego z nami”

- odpowiedział na tę propozycję sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow.

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że „bożonarodzeniowy rozejm” jest dla Rosjan pretekstem do przygotowania się do „nowej fali agresji na Ukrainę”. W tym czasie Rosja miałaby chcieć wzmocnić swoje pozycje na froncie.

- „Chcą wykorzystać Boże Narodzenie jako przykrywkę, aby zatrzymać na jakiś czas natarcie naszych ludzi w Donbasie i sprowadzić sprzęt, amunicję i przeprowadzić mobilizację bliżej naszych pozycji”

- powiedział Zełenski.

Również prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, pytany o propozycję Putina stwierdził, że rosyjski prezydent po prostu „próbuje nabrać tlenu”.