Część ekonomistów miała nadzieję, że w sierpniu inflacja będzie niższa niż w lipcu, wskazując przede wszystkim na niższe ceny paliw. Tak się jednak nie stało. Wedle wstępnego odczytu Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja w sierpniu wyniosła 16,1 proc. rok do roku, a w stosunku do lipca wzrosła o 0,8 proc. W ciągu roku najszybciej drożały nośniki energii, paliwa samochodowe i żywność.

Być może dane te skłonią Radę Polityki Pieniężnej do kolejnej podwyżki stóp procentowych.

- „Dla wrześniowej decyzji RPP kluczowy jest środowy odczyt inflacji, a równie prawdopodobna jest niewielka podwyżka lub utrzymanie stóp”

- mówił dziś rano, jeszcze przed publikacją danych, członek RPP Henryk Wnorowski.

Zaprezentowane przez GUS dane skomentował Bank Ochrony Środowiska.

- „Wzrost sierpniowej inflacji do 16,1 proc. oznacza przesunięcie ścieżki inflacji w okresie wrzesień-listopad najprawdopodobniej powyżej 16 proc., z ryzykiem, że obecnie lokalny szczyt tegorocznej inflacji wystąpi we wrześniu w okolicach poziomu 16,5 proc. Dopiero pod koniec roku, przy oddziaływaniu efektów wysokiej bazy odniesienia sprzed roku, jest szansa na powrót inflacji nieco poniżej poziomu 16 proc.”

- przekonują eksperci.

Poniżej 7 proc. rok do roku inflacja ma spaść w grudniu 2023 roku.