Premier, który otwiera listę PiS w Katowicach, mówił o zaangażowaniu rządu Zjednoczonej Prawicy w rozwój Śląska.

- „Będziemy robić wszystko, aby tutaj były nowe miejsca pracy, aby była godna praca”

- obiecał.

Zwrócił uwagę na zupełnie inne podejście PiS i PO do polityki gospodarczej i społecznej. Przypominając o rządach PO-PSL zachęcił mieszkańców, aby zastanowili się, czy poprzeć „tych, którzy oferowali pracę za pięć, sześć, siedem złotych za godzinę, czy tych, którzy przyciągali nowe inwestycje”. Podkreślił, że rząd PiS jest rządem, który realizuje swoje obietnice. Wskazał na program 500 Plus, dodatkowe świadczenia dla emerytów, inwestycje w infrastrukturę. Zaznaczył, że obecnie priorytetem jest bezpieczeństwo.

- „Te wybory są o bezpiecznej przyszłości Polaków. (…) Chcemy aby Polacy byli bezpieczni od strony społecznej, socjalnej, gospodarczej, od strony bezpieczeństwa granic i bezpieczeństwa wewnętrznego”

- powiedział.

- „Jest jedna gwarancja utrzymania programów - rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jak wróci Platforma Obywatelska, nie daj Panie Boże, wróci ten koszmar, prawo pięści, prawo dżungli, prawo silniejszego. Oto im chodzi, bo oni wiedzą, że działając na rozkaz z Brukseli i Berlina, ich ludziom będzie się działo dobrze, ale całą resztę Polaków zostawią samym sobie”

- dodał.