Gdy prezes Prawa i Sprawiedliwości zamalowywał skandaliczną tabliczkę, policjanci stwierdzili, że to postępowanie… niezgodne z prawem. Jarosław Kaczyński odpowiedział im krótko: „Nie jest”.
Po odmówieniu krótkiej modlitwy, prezes PiS wdał się w dyskusję z policjantami i pytał:
„Żarty sobie robicie? Zabronione prawem to jest? Chuliganeria może tutaj robić? To wy powinniście to zrobić”.
Jarosław Kaczyński dodał przy tym, że umieszczenie podobnego napisu na pomniku to „chuliganeria i putinada”, a dokonali tego „ludzie Putina”, których w jego ocenie policjanci bronią.
W końcu prezes PiS powiedział, że przeprowadza kontrolę poselską i pytał policjantów o to, kito wydał rozkaz do działania w tym miejscu:
„Bo rozkaz jest w oczywisty sposób sprzeczny z prawem i moralnością”.
Dodał, że napis szkaluje prezydenta RP, który zginął tragicznie. Media przypominają, że prezes PiS musiał podobną interwencję przeprowadzić przed dwoma miesiącami, kiedy to przed pomnikiem pojawił się wieniec z prowokacyjną treścią:
„Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach”.
