Rekolekcje skierowane do uczniów toruńskich szkół średnich organizował Wydział Katechetyczny Diecezji Toruńskiej, powierzając ich poprowadzeniu zespołowi świeckich ewangelizatorów. Toruńskie Spotkanie Młodych rozpoczęło się wczoraj pod hasłem WAKE UP (obudź się). Do mediów trafiło nagranie inscenizacji prezentowanej uczestnikom. Widać na nim wpół rozebraną młodą kobietę, szarpaną i poniżaną przez mężczyznę. W czasie scenki odegrane miało zostać również picie alkoholu.
Sprawa wywołała szerokie oburzenie w mediach, a same rekolekcje zaczęto określać jako „patorekolekcje”.
Teraz oświadczenie wydali rzecznik Kurii Diecezjalnej Toruńskiej ks. Paweł Borowski i dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej ks. Mariusz Wojnowski. Duchowni „wyrażają głęboki żal”, przepraszając uczestników rekolekcji, ich rodziców oraz wszystkich, których dotknęła inscenizacja.
- „Zdajemy sobie sprawę, że sceny, do jakich doszło w trakcie wydarzenia, nigdy nie powinny mieć miejsca. Młodzi ludzie spotkali się z obrazami, które na wydarzeniu religijnym z ich udziałem są nie do zaakceptowania. Inscenizacja połączona z licznymi wyzwiskami i wulgaryzmami sprowokowała słuszne pytania o to, czego w ten sposób uczymy młodzież i dzieci”
- przyznają.
- „Mamy świadomość, że nadużyte zostało zaufanie szkół i nauczycieli, którzy włączyli się w promocję wydarzenia. Rozumiemy także oburzenie wielu wiernych, dotkniętych tym, że inscenizacja miała miejsce w świątyni”
- dodają.
W oświadczeniu zaznaczono, że organizatorzy nie zostali wcześniej poinformowani przez prowadzące rekolekcje osoby o planach dotyczących zaprezentowania takiego przedstawienia.
- „Po zaistniałej sytuacji, w trybie natychmiastowym, podjęliśmy decyzję o zmianie osób prowadzących. Chcemy dokończyć rekolekcje, a przygotowanie treści na kolejne dni powierzyliśmy kapłanom i katechetom diecezji toruńskiej”
- wyjaśniono.
Wcześniej do sprawy ks. Mariusz Wojnowski odniósł się w rozmowie z Polsat News przyznając, że odgrywających scenkę aktorów „poniosły emocje”.
- „Dla nas to też było przekroczenie granic”
- podkreślił.
