Boniek miałby zastąpić na stanowisku Pietro Berardiego, który wczoraj wieczorem, oskarżany o niejasności transferowe, rozstał się z zarządzaniem rzymskim klubem.
Zbigniew Boniek, który w przeszłości jako piłkarz przywdziewał żółto-czerwone barwy Romy i bardzo mocno utożsamia się z tym klubem, nie pierwszy już raz jest łączony z potencjalnym objęciem funkcji prezesa popularnych „Giallo-Rossich”.
Polski wiceprezydent UEFA zamieścił dziś jednak lakoniczny wpis w mediach społecznościowych o treści: „Fake News”, który wielu odczytało jako reakcję na doniesienia włoskiej prasy o jego rzekomej kandydaturze na stanowisko prezesa AS Romy.
Inna sprawa, że Boniek jest znany z tego, że potrafi z premedytacją "zdementować" rzeczy, które są opierają się na prawdzie. Tak było choćby w przypadku Paulo Sousy, gdy jako prezes PZPN Zbigniew Boniek zaprzeczał jakoby Portugalczyk był kandydatem na selekcjonera reprezentanta Polski, a krótko potem Sousa poprowadził polską kadrę, obsadzony na tym stanowisku przez... Bońka właśnie.
Trenerem Romy jest obecnie jeden z najbardziej znanych szkoleniowców na świecie – Portugalczyk Jose Mourinho, a piłkarzem podstawowego składu – reprezentant Polski Nicola Zalewski.
