Szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz ogłosił dziś postawienie w stan likwidacji Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Decyzję tę uzasadnia brakiem zgody prezydenta na dofinansowanie mediów publicznych kwotą 3 mld zł.

- „Sam w Wigilię spotkałem się z ludźmi, którzy przyszli na Pl. Powstańców Warszawy, po wieczerzy wigilijnej przyszli, żeby wspierać protestujących dziennikarzy w sprawie nielegalnych działań pułkownika Sienkiewicza. To jest naszym sukcesem, że musieli wycofać się z tej zmiany władz, bo widzieli, że to ślepa uliczka. Teraz przypuszczają atak z innej strony. Ale jeżeli dopuszczą się likwidacji mediów publicznych, to będzie działanie nielegalne”

- odniósł się do tej decyzji na antenie Telewizji Republika Mariusz Błaszczak.

Zwrócił przy tym uwagę na znaczenie działań wokół mediów publicznych w kontekście bezpieczeństwa kraju.

- „Przy wschodniej granicy mamy wojnę. Media publiczne odgrywają też ważną rolę jeżeli chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju. A więc likwidacja mediów publicznych jest ciosem w bezpieczeństwo naszej ojczyzny”

- podkreślił.