Okazało się, że informator wiceministra Pawła Jabłońskiego się nie mylił. Wczoraj wiceszef MSZ podzielił się „sygnałem z Niemiec”, wedle którego „Platforma Obywatelska dostała od Europejskiej Partii Ludowej pozwolenie, żeby poudawać w kampanii wyborczej ostry sprzeciw wobec nielegalnej imigracji”. Dziś rano Donald Tusk opublikował wpis, którym rozpoczął wyrażanie tego sprzeciwu. Udostępnił też nagranie, na którym przywołując zamieszki we Francji, oskarża Prawo i Sprawiedliwość o sprowadzanie migrantów do Polski.

„Bezczelny kłamca” – napisał na Twitterze europoseł Patryk Jaki, przypominając, że „PO w PE właśnie głosowało za projektem, w którym KE co roku ustali liczbę migrantów do przymusowej relokacji”.

- „Przymusowej - bo takich, których nikt nie chce. Co oznacza przez lata ogromne liczby nielegalnych migrantów do rozdziału. Polska oczywiście przyjmuje legalnych migrantów po dokładnym sprawdzeniu”

- wyjaśnił eurodeputowany

Ponadto jak już wielokrotnie prostowało MSWiA liczba 130 tys to fejknews! Tyle osób dostało wstępne pozwolenie na prace. Potem jest kolejny etap weryfikacji i z tej liczby zostaje niewiele. Dlatego w Polsce jest spokojnie”

- dodał.

Zwrócił przy tym uwagę na sposób, w jaki tzw. „wolne media” relacjonują wydarzenia we Francji.  

- „Na kłamstwa Tuska nakłada się oczywiście cenzura mediów 3RP, które robią wszystko, aby nie pokazać skali tego co dzieje się we Francji”

- zauważył.