Projekt krytykowali posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, którzy mówili o „projekcie fanatyków”. Niektóre z posłanek na mównicy pojawiły się z kartkami z numerami telefonu do organizacji zajmujących się aborcją.

Przemawiał też poseł Dobromir Sośnierz z koła Wolnościowcy, który stwierdził, że posłanki również „nie mają prawa mówić w imieniu kobiet”. Dalej stwierdzał:

Wydawałoby się, że jest granica obłędu, że człowiek zderza się z rzeczywistością, wchodzi prosto na ścianę i stwierdza, że jego światopogląd wymaga korekty, ale wy mówicie pani Kai Godek, do posłanek z PiS-u, które wychodzą, że one <<nienawidzą kobiet>>”.

Sośnierz odnosił się do słów poseł KO Małgorzaty Tracz, zdaniem której nie ma czegoś takiego jak instynkt macierzyński. Poseł z koła Wolnościowcy powiedział wówczas do niej, że to KO reprezentuje takie kobiety. „Zwyrodniałe baby” – skwitował. Później kłócił się poza mównicą z posłanką KO Moniką Wielichowską. W pewnym momencie między nimi pojawił się poseł Lewicy Paweł Krutul.

Marszałek Witek zmuszona była do zarządzenia pięciominutowej przerwy. W pewnym momencie podeszła też do kłócących się mężczyzn i odesłała ich na miejsca.