Od wtorku w Ministerstwie Rolnictwa trwa strajk okupacyjny rolników, którzy domagają się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Dziś rolnicy prowadzą też protesty przed biurami posłów i senatorów. To kontynuacja trwającego od 9 lutego strajku, w ramach którego rolnicy domagają się odejścia od unijnego Zielonego Ładu i powstrzymania napływu produktów rolnych z Ukrainy. Do sprawy odniósł się na antenie RMF FM były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który ocenia, że protesty w Europie będą trwać tak długo, aż zmieni się „nielogiczna, głupia polityka klimatyczna” Unii Europejskiej.

- „Ta polityka UE niszczy rolnictwo w imię dość nieprecyzyjnych i trudnych do potwierdzenia wpływów rolnictwa na zmiany klimatyczne”

- zauważył.

Mówiąc z kolei o postawie Donalda Tuska, poseł PiS stwierdził, że najpewniej ma ona służyć osłabieniu Trzeciej Drogi.

- „Pewnie to jest gra przed wyborami najbliższymi, osłabienie koalicjanta. Tusk jest wytrawnym politykiem, nie takich już przekręcił jak PSL”

- wskazał.

Niestety, jak zauważył Ardanowski, tej wytrawności przewodniczącemu Platformy Obywatelskiej brakuje w relacjach z europejskimi partnerami.

- „Donald Tusk jest trwale niezdolny do tego, żeby postawić się w Brukseli czy w Berlinie, żeby tam żądać w sposób zdecydowany spraw ważnych dla Polski. Może liczy w przyszłości na dalszą karierę w środowisku UE”

- ocenił gość RMF FM.

Zdaniem Ardanowskiego, premier wobec rolników postępuje cynicznie. Minister rolnictwa Czesław Siekierski z kolei „staje się powoli postacią tragiczną”, ponieważ nie dysponuje „żadnymi narzędziami”, które pozwoliłyby mu spełnić oczekiwania protestujących.

- „Nie jest w stanie spełnić niczego”

- podkreślił poseł PiS.