W najgorszym czasie swojej kampanii prezydenckiej Małgorzata Kidawa-Błońska odnotowywała w sondażach 2 proc. poparcia. Ostatecznie wicemarszałek Sejmu zrezygnowała ze startu w wyborach, a Platformę reprezentował Rafał Trzaskowski.
Dziś Małgorzata Kidawa-Błońska gościła na antenie Radia Plus, gdzie była pytany, czy w Polsce byłoby lepiej, a kryzys byłby mniej dolegliwy, gdyby to ona zwyciężyła wybory w 2020 roku.
- „Byłoby lepiej, gdybym była prezydentem. Inaczej by było na pewno. Wiele rzeczy można było zrobić wcześniej. Wiadomo było, że będzie trudna sytuacja gospodarcza, że będzie wojna, o tym rząd wiedział wcześniej. Można się było przygotować i sprawniej działać. Prezydent ma prawo weta, zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ma prawo to wszystko robić, ale prezydent Andrzej Duda ze swoich uprawnień korzysta bardzo, bardzo delikatnie”
- przekonywała wiceszefowa PO.
Kidawa-Błońska stwierdziła również, że Platforma Obywatelska jest gwarantem bezpieczeństwa Polaków. Z jakim więc konkretnie programem ugrupowanie Donalda Tuska chce pójść do wyborów?
- „Śmieszą mnie też pytania o nasz program. Jeżeli pan ma ochotę przyślę wszystko co opracowaliśmy i zatka to Panu skrzynkę. Bardzo dobrych rozwiązań, dokumentów, mamy mnóstwo i one czekają na swój czas. Może nie dzisiaj, ale dostanie pan to wszystko”
- powiedziała parlamentarzystka.
