Holenderski dziennikarz Ekke Overbeek oskarżył w swojej książce „Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział” kard. Adama Sapiehę o molestowanie podległych mu kleryków i księży. Oskarżenia te powtórzono w głośnym reportażu Marcina Gutowskiego „Franciszkańska 3” wyemitowanym przez TVN24. Tezę o tym, że ponad 80-letni mentor Karola Wojtyły był drapieżcą seksualnym wykorzystano do podważenia autorytetu Jana Pawła II, który wiedząc o zachowaniach swojego mistrza, miał tolerować podobne zachowania wśród podległych sobie duchownych. Teraz dziennikarze „Rzeczpospolitej” dowodzą, że są to tezy zmyślone.
Oskarżenia wobec kard. Sapiehy oparto na donosie ks. Anatola Boczka z 1950 roku oraz ks. Andrzeja Mistata z 1949 roku.
Wedle materiałów odkrytych przez Tomasza Krzyżaka i Piotra Litkę, donosy te „sporządził funkcjonariusz UB Krzysztof Srokowski, który był oficerem prowadzącym ks. Boczka, lecz ze śledztwem w sprawie karnej ks. Mistata nie miał nic wspólnego”. Spreparowane materiały miały uratować Srokowskiego przed utratą stanowiska w UB. Już w 1952 roku jednak znowu stracił zaufanie swoich przełożonych. Został oskarżony o fałszowanie dokumentów i defraudację pieniędzy. Aresztowano go w czasie libacji alkoholowej w towarzystwie… ks. Boczka.
Dziennikarze podkreślają, że Srokowski jest zupełnie niewiarygodny.
