- Gruziński separatystyczny region Osetia Południowa rezygnuje z referendum w sprawie przyłączenia do Rosji, mówi jej lider – informuje na Twitterze agencja AFP.

Gruzja potępiała już nawet sam pomysł przeprowadzenia zaplanowanego na 17. lipca referendum znając go za "akt nie do przyjęcia". Referendum to zostało zaplanowane przez poprzednika Gaglojewa Anatolija Bibiłowa w imię "historycznego dążenia regionu do przyłączenia do Rosji".

Jednak w poniedziałkowym dekrecie Alan Gaglojew odwołał referendum w związku z "niepewnością co do konsekwencji prawnych". Polecił jednak przeprowadzenie konsultacji ze stroną rosyjską w zakresie pogłębienia integracji.

Warto przypomnieć, że inwazja Rosji na Gruzję w roku 2008 została powstrzymana między innymi dzięki odważnej wizycie zainicjowanej przez Śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wraz z prezydentami Ukrainy Wiktorem Juszczenką, Litwy Valdasem Adamkusem, Estonii Toomasem Ilvesem i premierem Łotwy udali się do Tbilisi.

- Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę – powiedział 12 sierpnia 2008 roku na wiecu w stolicy Gruzji Lech Kaczyński.

Słowa polskiego prezydenta okazały się prorocze, co możemy obserwować po rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz toczącej się walce obronnej naszego sąsiada.