W Jachrance pod Warszawą uczestnicy spotkania rozmawiają o dorobku nieżyjącego prezydenta.

Prezes PiS w swoim wystąpieniu podkreślił, że jego brat był człowiekiem „Solidarności” – i to oddaje całą istotę jego czynów. Kaczyński podkreślał, że określenie to - na co już na pogrzebie prezydenta zwrócił uwagę przewodniczący NSZZ "S" Janusz Śniadek - w pełni oddaje istotę tego wszystkiego, czym w życiu publicznym, społecznym, a także w swoim życiu zawodowym Lech Kaczyński się zajmował. Jarosław Kaczyński podkreślił jednocześnie, że jego brat chciał zbudować Polskę solidarną, która byłaby domem wszystkich Polaków. A jego rola "była podobna do wielkich polityków okresu porozbiorowego".

- Sensem pracy i walki Leszka było także i to, by nie dopuścić do dominacji polskich elit, które tych prawd ("Solidarności" - red.), czy to z nieświadomości i niewiedzy czy premedytacji, nie chciały przyjmować – powiedział Kaczyński. - Los mojego brata w wielkiej mierze został przez tę walkę określony - podkreślił.

- Racje nie są rozłożone po równo, rację mają ci, którzy walczą o wolność. (…) Sądzę, że jeśli chcemy - a warto tradycję, którą budował Lech Kaczyński - kontynuować i jego plany wcielać w życie - to musimy o tej prawdzie przede wszystkim pamiętać – powiedział prezes PiS na temat prawd i racji, jakie jego brat chciał przekazać w Katyniu.

W Jachrance - oprócz prezesa PiS - wystąpili m.in. były minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński, była minister finansów Zyta Gilowska, europoseł PiS prof. Ryszard Legutko oraz prof. Zdzisław Krasnodębski.

Maciej Łopiński wezwał do "czynnej kontynuacji idei Lecha Kaczyńskiego - nowoczesnego patrioty i męża stanu". Zaznaczył, że Lech Kaczyński wiedział, iż polska racja stanu wymaga aktywnej polityki w Europie Wschodniej, a pamięć historyczną uznawał za podstawę polskiej tożsamości.

Prof. Zyta Gilowska nazwała Lecha Kaczyńskiego "romantycznym realistą". - Był realistyczny w swoich diagnozach i dociekaniach aż do bólu. Był skłonny rozmawiać z każdym na każdy temat – stwierdziła. I podkreśliła, że od śmierci Lecha Kaczyńskiego dialog ustał. - Z całą pewnością nie jest to milczenie, które aprobowałby Lech Kaczyński. Wiadomo, że rzeczywistości nie zamilczymy - oświadczyła. Odnosząc się do rządu Donalda Tuska Gilowska dodała, że opowiada on o oszczędnościach i jednocześnie doprowadza do wzrostu wydatków. - Kupuje czas i opinię pogromcy kryzysu - oceniła. Obecną sytuację w Polsce określiła jako "zabełtanie błękitu w głowie".

Każdy uczestnik konferencji otrzymał ankietę z pytaniem, czy chce, aby w wyniku konferencji powstał: ogólnopolski ruch społeczny, związany programowo z myślą i działalnością Lecha Kaczyńskiego, ruch społeczny działający na rzecz wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej, ruch społeczny działający na rzecz budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu czy federacja ruchów i stowarzyszeń, które w programie odwoływałyby się do dorobku Lecha Kaczyńskiego i działały na rzecz wyjaśnienia katastrofy Tupolewa.

roja/Tvn24.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »