W 2013 roku zagraniczne koncerny wyprowadziły z Polski najwięcej środków od sześciu lat. Prawie połowa tej kwoty to dywidenty, które zostały wypłacone obcym spółkom matkom przez założone przez nie firmy w Polsce. Według danych podanych przez NBP, w zeszłym roku na zagraniczne konta przelano aż 7,9 mld euro takich dywident. W 2012 roku było to o miliard euro mniej. Jednocześnie do polskich firm od ich zagranicznych matek wróciło tylko 2,2 mld euro – prawię o połowę mniej niż rok wcześniej. Od 2008 roku jeszcze nie było tak źle.
„W czasie spowolnienia mało kto inwestuje. Poza tym ostatni kryzys dość wyraźnie pokazał, że kapitał ma jakiś paszport i wraca na swój bazowy rynek, gdy dzieje się na nim źle” – skomentował Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ.
Z kolei zdaniem Macieja Relugi, głównego ekonomisty BZ WBK, zyski z polskich firm wcale nie były takie niskie. Za tak duże wypłaty przy niskim reinwestowaniu ekonomista wini globalny spadek ilości kapitału, który można byłoby przeznaczyć na inwestycje.
Według danych NBP bezpośrednie inwestycje zagraniczne spadły w Polsce w 2013 roku prawie o 3 mld euro. Zdaniem Dariusza Winka, sytuacji nie da się tak łatwo zmienić. Uważa on, że polski rynek jest coraz mniej atrakcyjny dla dużych zagranicznych firm. Wpływa na to m. in. ujemny przyrost naturalny, bo potencjał do zwiększania sprzedaży jest coraz mniejszy. Dochodzą do tego jeszcze rosnące koszty pracy.
Pac/forsal.pl
