W poniedziałek włoska telewizja publiczna RAI nadała drugą i ostatnią część filmu "Pod niebem Rzymu". Opowiada on o losach rzymskich Żydów w czasie niemieckiej okupacji miasta.

Obraz spotkał się z falą krytyki ze strony Żydów. Naczelny rabin Rzymu Riccardo Di Segni w wywiadzie dla miesięcznika "Shalom" stwierdził, że scenariusz jest "bzdurą" i służy tylko jednemu celowi: apologii Piusa XII. Jego zdaniem twórcom chodziło o "polityczne i moralne usprawiedliwienie wszystkiego, co zrobił papież". Rabin jest przekonany, że film sprowadza postawę papieża do hagiografii.

Di Segni wytyka też reżyserowi błędy rzeczowe. Podkreśla zaś, że całkowicie pominięto kwestię odpowiedzialności i współpracy z Niemcami włoskich faszystów. Jego zdanie podzielają też rzymscy Żydzi, którzy przeżyli wojnę.

Emisja filmu odbiła się także echem we włoskiej prasie. "Pagine ebraiche", miesięcznik włoskiej społeczeności żydowskiej, napisał ironicznie: "Santo subito – sugeruje film telewidzom". Jako komentarz rysunkowy gazeta zamieściła obrazek przedstawiający ekran telewizora z napisem "Pod niebem Rzymu". Na tle Bazyliki św. Piotra widać na ekranie Piusa XII w bieli wraz z osobnikiem w skórzanym płaszczu i tyrolskim kapelusiku na głowie (gestapo) oraz włoskim faszystą w mundurze. Przed telewizorem zaś siedzi zdziwiony chłopiec w jarmułce, a za nim kilka postaci w obozowych pasiakach.

Watykan na razie nie zabrał głosu w tej sprawie, ale redaktor naczelny "L’Osservatore Romano" Giovanni Maria Vian uważa, że film jest najlepszym dotychczasowym filmem fabularnym o papieżu. Publicysta rok temu opracował opartą na wspomnieniach książkę pt. "W obronie Piusa XII".

Z kolei producent Ettore Bernabei tłumaczy, że to film fabularny, w którym kontekst polityczny i historyczny przedstawiono na podstawie licznych dokumentów i wspomnień świadków.

eMBe/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »