267 posłów odrzuciło wniosek grupy posłów .Nowoczesnej Ryszarda Petru, którzy domagali się odrzucenia w pierwszym czytaniu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Stop Aborcji”. Tymsamym większość sejmowa opowiedziała się za dalszymi pracami nad projektem chroniącym życie.
Wśród 267 posłów, którzy chcieli dalszych prac nad projektem „Stop Aborcji”, był cały klub PiS, 20 posłów klubu Kukiz'15 (z 29 głosujących), 8 (z 14) polityków PSL, 3 posłow niezrzeszonych (Jan Klawiter, Janusz Sanocki, Robert Winnicki) oraz dwóch posłów koła WiS (Małgorzata Zwiercan i Ireneusz Zyska).
Z kolei za odrzuceniem w pierwszym czytaniu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej zakazującej mordowania nienarodzonych dzieci głosowało 154 posłów: niemal cały klub PO, cały klub Nowoczesnej, 4 posłów PSL, 4 posłów koła Europejscy Demokraci oraz Kornel Morawiecki (WiS).
Projekt komitetu "Stop aborcji" przewiduje bezwzględny zakaz przerywania ciąży i odpowiedzialność karną dla każdego, kto powoduje śmierć dziecka poczętego, również dla matki. Zwłaszcza ten ostatni punkt wywołuje wiele kontrowersji, nawet na prawicy. Nie brakuje też polityków uważających, że należy zakazać aborcji eugenicznej, ale pozostawić należy dowolność w przypadku gwałtu. Niestety, środowiska feministyczne sprowadzają całą sprawę właśnie do przypadków gwałtu czy zagrożenia życia matki, które tak naprawdę są skrajnie marginalne. Główna batalia dotyczy sprawy aborcji eugenicznej.
ol/pch24.pl, polskie radio
