Ojców Kościoła zwyczajnie trzeba czytać. I to nie dlatego, że ich myślenie leży u korzeni naszej wiary, ale przede wszystkim dlatego, że są oni niebywale aktualni, czego znakomitym przykładem jest właśnie Grzegorz z Nyssy. „Życie Mojżesza” zaś to jedna z tych książek, których lektura jest obowiązkowa, pokazuje bowiem, jak można czytać Pismo Święte bez naukowego zadęcia, za to z mocnym przekazem moralnym, ascetycznym i ontologicznym.
Tak, wiem, że interpretacja alegoryczna już dawno została wyrzucona na śmietnik historii, ale jednocześnie mam głębokie poczucie, że przynajmniej część z fantastycznych, alegorycznych interpretacji choćby Grzegorza z Nyssy powinna pozostać w naszym myśleniu, bowiem znakomicie pokazują one rzeczywistość Boga i człowieka. Tak jest choćby z niezwykłym opisem znaczenia tego, iż Mojżesz widzi Boga w ciemnym obłoku. „Na tym polega prawdziwe poznanie tego, czego szuka [mowa o rozumie – dop. mój], a prawdziwa wizja polega na zrozumieniu, że Bóstwo jest niewidzialne, przedmiot dociekań zaś przekracza wszelkie poznanie, otoczony ze wszystkich stron niemożliwością zrozumienia jak ciemnym obłokiem. (…) Mojżesz więc osiągnąwszy wyższy poziom poznania, wyznaje, że widział Boga w ciemnym obłoku i zrozumiał, że Bóstwo z natury przekracza wszelkie pojmowanie” – wskazuje Grzegorz z Nyssy.
Warto też zatrzymać się na uwagach Grzegorza dotyczących wiecznego rozwoju cnoty. Ich głębokie zrozumienie pokazuje, czym może być życie wieczne, że będzie ono nieruchomym trwaniem w Bogu, które stawać się będzie nieustanną wędrówką w głąb Boga, w Jego naturę, i wreszcie wzrastanie w cnocie i dobru. Niesamowity to obraz i już choćby dla niego warto tę książkę przeczytać. Szczególnie w Wielkim Poście.
Tomasz P. Terlikowski
Grzegorz z Nyssy, Życie Mojżesza, tłum. St. Kalinowski, Wydawnictwo WAM, Kraków 2009.

