- Jeśli rebelia się powiedzie Syria stanie się państwem muzułmańskim – uważa Tarcha. - Zachodnie telewizje starają się sugerować, że to jest pokojowa rewolucja, ale większość syryjskich chrześcijan wie, że to nie jest prawda. Oni widzą uzbrojone bandy, zbierające się po piątkowych modlitwach w meczetach – zaznacza ekspert.
Tarcha podkreśla, że większość chrześcijan w Syrii chciało by reform, ale obawia się, że rewolucja może tylko pogorszyć ich sytuację. Ich obawy są tym głębsze, że obalenie Saddama Hussajna w Iraku doprowadziło do wzmożonych prześladować chrześcijan. - Syryjscy chrześcijanie chcą zmiany, i chcą by Syria była lepszym krajem, ale nie chcą by dokonało się to poprzez przemoc i zabijanie ludzi. Powiedzenie, zabiję się, jeśli się ze mną nie zgadzasz nie jest demokracją – podkreśla Tarcha.

