- Moja wiadomość kierowana do milionów Kanadyjczyków, zaangażowanych w sieci społecznościowe, jest taka, że każdemu z was może się przytrafić to, co mi – powiedział wczoraj Goddard i dodał, że został wyrzucony z pracy w ciągu 24 godzin, po tym jak z prywatnego konta na Twitterze wyraził opinię zgodną z nauczaniem Kościoła katolickiego. "I to opinię, która domniemanie powinna być chroniona przez konstytucję kanadyjską."- zaznaczył.
Prezenter wypowiedział się przeciwko homo „małżeństwom” po nagonce na Todda Reynoldsa ,działacza sportowego, któremu nie spodobał się udział gwiazdy, Seana Avery ,drużyny hokejowej New York Rangers w spocie reklamowym, popierającym „homo-małżeństwa”. „Całym sercem popieram Todda Reynoldsa i jego wsparcie dla prawdziwego małżeństwa, rozumianego w sposób tradycyjny” - napisał Goddard na Twitterze. Prezenter telewizyjny poparł również amerykańskiego złotego medalistę olimpijskiego, Petera Vidmara, który został zmuszony do ustąpienia z zespołu olimpijskiego USA, przygotowującego olimpiadę lekkoatletyczną w 2012.
Po ukazaniu się wpisu, kanał sportowy Sportsnet, dla którego pracował Goddard, odciął się od jego opinii. Następnie w ciągu doby od wpisu dostarczono mu wypowiedzenie z pracy. Rzecznik stacji tłumaczył, że Goddard „nie nadaje się do ich firmy”. Prawnik Goddarda, William Gale, stwierdził, że takie „nagłe i publiczne rozwiązanie" umowy o pracę, jest "jawnym naruszeniem wolności słowa i wolności religijnej Damiana” . Prawnik przestrzegł wszystkich Kanadyjczyków korzystających z sieci społecznościowych przed stworzeniem groźnego precedensu.
Ł.A/LifeSiteNews

