Na planszach proaborcyjnej wystawy pojawiła się historia Alicji Tysiąc (co nawet Alicja Tysiąc czytała, a uwiecznił to reporter portalu Fronda.pl). Zaprezentowano również kontrowersyjny opis historii aborcji Agaty. Wymowne były rzędy ludzików przedstawionych kobiet po aborcji z Europy Zachodniej z dziurawymi, pustymi na wylot brzuchami. Polska kobieta była pokazana tylko w połowie z liczbą 500 (aborcji). Wielu chyba żałowało, że tak słabo gonimy tutaj Europę.

 

Twórcy wystawy żalili się, też publicznie, że wystawę nie zgodził się w Sejmie marszałek Schetyna i dlatego ma ona charakter plenerowy i objedzie Polskę. Miny zrzedły zwolennikom prawa do aborcji, gdy po przeciwnej stronie ulicy, pojawili się jej przeciwnicy z dużymi transparentami przestawiającymi m.in. cząstki dzieci tuż po dokonanej aborcji.

 

Na odważny ruch zdecydowała się Małgorzata Tkacz-Janik z partii Zieloni 2004, która razem z koleżanką, bambusowymi kijkami z flagami partii symbolicznie przekreśliły transparenty antyaborcyjne. Wywiązała się kilkuminutowa dyskusja ze zwolennikami Pro-life, którą jako film opublikujemy niebawem na You Tube. Szkoda, że liderka Zielonych, tak szybko została wezwana przez organizatorów swojej wystawy do powrotu w szeregi lewicy.

 

Po jednej i po drugie stronie był Robert Tekieli. Na pytanie dlaczego stoi nieopodal wystawy proaborcyjnej, odpowiedział: – „Ten temat będzie mocno obecny na portalu internetowym, który przygotowuję. Chciałem przyjrzeć się tym ludziom, porozmawiać z dziewczynami, które nie mają jeszcze zniszczonych twarzy. I nie ma z nimi żadnej rozmowy. Pytam się jednej z nich: czy na zdjęciu przeciwników aborcji jest człowiek? A ona mówi mi, że to płód. Pytam więc, kiedy płód zamieni się w człowieka? Odpowiedziała, że nie będzie dyskutować. Nie ma rozmowy. To jest straszne smutne.” Na pytanie, że po stronie zwolenników aborcji, jest tutaj wielu jego znajomych sprzed 20 lat, Tekieli odparł: - „Tak, znam ich twarze, jacyś zieloni z Bielska, Katowic, osoby z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. Ciekawe dlaczego oni są za aborcją? A może nie są? Większość osób opowiadających się za aborcją ma twarze zniszczonych ludzi. Gdzieś głęboko w sobie mają niepokój i rodzaj zaciętości. To strasznie smutne.”

 

Marcin Dzierżawski, z Fundacji Pro, podkreślał, że Polacy są za życiem, a sondaż przeprowadzony przez Grupę IQS wskazuje, że 65% Polaków uważa, iż prawo powinno bezwarunkowo chronić życie wszystkich dzieci od poczęcia. Obok niego stało kilkunastu młodych ludzi. - "Przyszłam bo nie mogę być obojętna. Zabijane są dzieci w Polsce i nie mogę na to nie reagować. Nasze prawo dopuszcza aborcję. Rocznie zabijanych jest 500 dzieci w naszym kraju i ja się na to nie zgadzam. Przeciwna strona zamknięta jest na prawdę. Nie przyjmuje podstawowych argumentów" - powiedziała Anna Borkowska-Kniołek, mama będąca w ciąży z czteromiesięcznym dzieckiem.

 

Marek Balicki mimo publicznej deklaracji wobec dziennikarzy, nie obejrzał wystawy antyaborcyjnej. Natomiast jego wystawę obejrzał Marcin Dzierżawski. Ekipy telewizyjne i radiowe rozmawiały z dwoma grupami.

 

 

Tekst/foto Jarosław Wróblewski

 

 


/

 

/

 

/

 

/

 

/

 

/

 

/

 

/

 

/