- Jej wybór będzie miał poważne skutki – ostrzegł arcybiskup Rowan Williams tuż po ogłoszeniu nominacji Glaspool. Arcybiskup Williams uznał, że jej wybór może zdecydować o rozłamie we wspólnocie anglikańskiej.

Według abp. Williamsa krytyka ze strony ortodoksyjnych anglikanów jest uzasadniona. Jego zdaniem wywołała ją sama Glaspool, która oświadczyła, że sprzeciwia się "wszelkim przejawom opresji wobec mniejszości homoseksualnych".

Nominacja amerykańskiej kapłanki musi zostać zaakceptowana przez większość diecezji anglikańskich i dopiero w maju przyszłego roku Glaspool mogłaby zostać oficjalnie anglikańskim biskupem. Liberalni anglikanie krytykują Arcybiskupa Canterbury. Ich zdaniem abp. Williams uznawany za "postępowego" nagle staje się konserwatystą.

27 lipca zwierzchnik anglikanów uznał możliwość "dwutorowej drogi": z jednej strony funkcjonowanie wspólnot o poglądach ortodoksyjnych, z drugiej strony wspólnoty dopuszczające posługę homoseksualistów i kobiet. Miałoby to zapobiec ostatecznej schizmie u anglikanów i przyłączaniu się tradycjonalistów do Kościoła katolickiego.

Stolica Apostolska przyzwoliła żonatym kapłanom anglikańskim na posługę, zastrzegając że nie zmienia to dyscypliny księży katolickich wobec celibatu. Ten zapis znajduje się konstytucji apostolskiej Benedykta XVI "Anglicanorum coetibus", która zawiera normy regulujące powrót do Kościoła katolickiego grup anglikańskich z kapłanami i biskupami oraz ustanawianie dla nich ordynariatów personalnych.

 

MiWi/Rp.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »