Kiedy w nocy z poniedziałku na wtorek policja usunęła związkowców "Sierpnia '80" z biur poselskich PO w kilku miastach Polski nie wiedzieli oni, że usłyszą zarzuty naruszenia miru domowego. Taki los spotkał wczoraj siedemnastu z nich – okupywali oni biura w Łodzi i Radomiu.
"Sierpień '80" związany ze skrajnie lewicową Polską Partią Pracy domagał się m.in. zwolnienia emerytur i rent z podatku, zakazu eksmisji na bruk i wsparcia przemysłu stoczniowego. – Nie naruszyliśmy miru domowego, bo biura poselskie są opłacane z pieniędzy podatników i są własnością społeczeństwa. To policja złamała prawo, usuwając nas stamtąd – uważa Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia ’80 oraz PPP.
Szkoda, że politycy nie zareagowali, gdy związkowcy demolowali centrum Warszawy w 2005 roku, domagając się wcześniejszych emerytur dla górników. Posłowie PO protestowali też, gdy pielęgniarki okupowały Kancelarię Premiera za rządów Jarosława Kaczyńskiego. Zgłosili przestępstwo dopiero wtedy, gdy związkowcy zakłócili bezpośrednio ich spokój.
sks/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

