Wszystko wskazuje na to, że władze Platformy Obywatelskiej obawiają się krytyki ze strony środowisk wspierających wprowadzenie związków partnerskich.
"Ostateczna decyzja nie zapadła. Ale ja uważam, że lepiej tego projektu w ogóle nie wnosić do Sejmu. Ten projekt może odstręczyć od nas część liberalnych światopoglądowo wyborców. W dodatku narazimy się na atak ze strony organizacji mniejszości seksualnych." - mówi jeden z liderów PO
Na nowy projekt oburza się Robert Biedroń: "Ze związku dwojga ludzi chce się zrobić spółkę cywilną. To byłby ewenement na skalę światową – oburza się Robert Biedroń (Twój Ruch). Spółkę z partnerem to ja mogę założyć już dziś i nie potrzebuję do tego nowej ustawy."
Chodzi o to, że projekt PO całkowicie rezygnuje ze sformułowania "związki partnerskie", a zastępuje jej "wspólnym pożyciem".
Związki partnerskie dzielą Platformę Obywatelską już od półtora roku. Widać, że w dalszym ciągu próbuje się forsować rozwiazanie, na które nie ma zgody większości. Jak widać teraz nie ma zgody żadnej ze stron społecznego sporu.
ToR/rp.pl
