"Uważam... że w tej chwili raczej powinien przeważać optymizm. Trzeba przede wszystkim pamiętać o naturze amerykańskiego systemu. To nie jest państwo typu samodzierżawnej Rosji, tutaj prezydent nie jest carem i jak ma kaprys, to nie zmieni stanowiska i nie odwróci sojuszy" - mówi w rozmowie z Polskim Radiem prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.
Tymi słowy odpowiedział na pytanie o podnoszone wielokroć obawy względem polityki Stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa.
Żurawski vel Grajewski wymieniał różne postaci, które, jak się mówi, mogą objąć ważne z perspektywy polityki zagranicznej stanowiska. Jego zdaniem sumując tę "giełdę nazwisk" można wyciągnąć raczej optymistyczne dla Polski wnioski, jakkolwiek ze względu na niepewność nominacji wszelkie zdecydowane sądy należy jeszcze wstrzymać.
"W dziedzinie polityki zagranicznej powinny przeważać opinie formułowane przez wyspecjalizowane elementy państwa amerykańskiego, służby specjalne, Pentagon itd. Pytanie brzmi, czy prezydent – elekt będzie słuchał doradców i ekspertów w tej dziedzinie, czy będzie próbował własnych pomysłów, a jeśli tak, to jakich. Tego nie wiemy, ale moim zdaniem nie ma powodu do jakiegoś nadmiernego niepokoju" - mówił politolog.
Dla Żurawskiego vel Grajewskiego jest niemal pewne, że Rosjanie będą próbowali wmanewrować Donalda Trumpa we własną politykę. "Pewnie będzie próba ze strony Rosji rozegrania tego zgodnie ze swoimi oczekiwaniami w nadziei, że Trump okaże się politykiem izolacjonistycznym, wycofującym się z rywalizacji i szukającym jakiejś współpracy na bazie antyislamskiej na Bliskim Wschodzie w Syrii i w Iraku. To, oczywiście, może mieć miejsce, wtedy przed nami staje pytanie o cenę, jakiej Rosja zażąda za tego typu współpracę. Ale też jest jasne, że Rosja będzie chciała wymanewrować Stany Zjednoczone, oszukać Trumpa. Nawet jeśli jej się to uda w pierwszym rozdaniu, to wywoła wolę odwetu przy drugim. Trzeba by więc założyć pewną naiwność nie tylko Trumpa, ale i całej administracji amerykańskiej, która przecież, po najnowszych doświadczeniach z Rosją, jest nastawiona negatywnie do tego typu pomysłów" - powiedział uczony.
Na koniec Żurawski vel Grajewski wyraził nadzieję, że Donald Trump skłoni państwa członkowskie NATO do łożenia większych pieniędzy na własną obronność. Jak wskazał, Polska może być tu dla innych przykładem, dlatego także, że nasi żołnierze brali udział w rzeczywistych walkach, nie ograniczając się tylko do bezpiecznych misji.
Ol/Polskie Radio
