Właściciel Facebooka powiedział kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że pracuje nad usuwanie wpisów uznawanych za wrogie wobec imigrantów przyjeżdżających do Europy. Jego słowa zostały przypadkowo wychwycone przez mikrofon.

Do spotkania kanclerz Merkel i Zuckerberga doszło w ostatni weekend podczas obrad Organizacji narodów Zjednoczonych. Szef Facebooka ogłosił wówczas plan udostępnienia internetu wszystkim mieszkańcom Ziemi do 2020 roku.

Zuckerberg został zapytany przez Merkel, czy robi coś w sprawie tzw. mowy nienawiści wobec imigrantów. - Musimy coś z tym robić - odpowiedział właściciel Facebooka. - Czy pracujecie nad tym? - kontynuowała Merkel. - Tak - odparł Zuckerberg. Rozmowa była nieoficjalna. Przypadkowo wychwycił ją włączony mikrofon.

Po nagłośnieniu sprawy pojawiło się wiele komentarzy zarzucających Markowi Zukerbergowi stosowanie cenzury.

W połowie września br. Facebook oraz niemiecki resort sprawiedliwości poinformowały o powołaniu specjalnego zespołu przeznaczonego do wyławiania i usuwania z sieci rasistowskich treści, szczególnie tych dotyczących uchodźców.

Przypadki cenzurowania tekstów dotyczących imigrantów zdarzały się na portalu Zuckerberga już wcześniej. W lipcu br. profil portalu Fronda.pl został zablokowany na miesiąc z powodu publikacji tekstu, w którym przed zagrożeniem terrorystycznym przestrzegał ks. Waldemar Cisło.

KJ/wirtualnemedia.pl