"Armia Życia - silniejszy broni słabszego" - pod takim blisko 8 tys. osób przemaszerowało w niedzielę ulicami Szczecina. - Sądząc po powiewających w górze transparentach, były to osoby z wielu miejsc Polski – mówi portalowi Fronda.pl główny organizator wydarzenia ks. Tomasz Kancelarczyk. Zaznacza, że nie zna jeszcze dokładnej liczby uczestników, ale z pewnością było ich więcej niż w ubiegłym roku.
W niebo wzbiło się 3 tys. balonów z wypisaną na nich modlitwą. - Tu, w Szczecinie, nie mamy wielu dużych demonstracji. Dlatego fakt, że mamy Marsz dla Życia jest szczególnie ważny. Ważne jest, żeby pokazać, jak wielu jest ludzi, którzy wspierają wartość jaką jest życie, by w ten sposób zmniejszyć bezkarność tych, którzy chcą negować ich liczbę – mówi ks. Kancelarczyk.
W marszu, który ruszył o godz. 15.00 spod pomnika Jana Pawła II na Jasnych Błoniach, wzięła udział rowerowa „husaria” - czyli grupa ok. 30 rowerzystów ze specjalnymi „skrzydłami” z papieru. Wszyscy uczestnicy marszu otrzymali także specjalne nieśmiertelniki ze znakami Trójcy Świętej - symbole wiary w życie wieczne.
Ze względu na żałobę narodową i odbywające się w niedzielę pogrzeby ofiar katastrofy, podczas samej uroczystości nie zabrakło także nawiązań do tragedii smoleńskiej. Uczestnicy Marszu ponieśli 96 zniczy dla upamiętnienia ofiar katastrofy Tupolewa Tu-154M. Pojawiły się także duże narodowe flagi z kirem. Szczecińska młodzież poniosła 200-metrowy materiał z Encykliką Jana Pawła II "Redemptor Hominis", będącej jakże ważnym punktem odniesienia w obliczu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Także sama atmosfera Marszu była spokojna, nie jak planowano początkowo – głośna i radosna.
Zobacz zdjęcia.

