Po publikacji karykatur proroka Mahometa w gazecie „Jyllands-Posten”, Westergaard ukrywał się przed muzułmańskimi fundamentalistami. Nie zniechęciło go to jednak do pracy. Niebawem na rynku pojawi się jego album z 26 ilustracjami uzupełnionymi komentarzami pisarza Larsa Hedegaarda. Nowe prace Westergaarda w większości odnoszą się do wydarzeń wiązanych z karykaturami zamieszczonymi w „Jyllands-Posten”.

 

Jeden z rysunków przedstawia byłego duńskiego ministra spraw zagranicznych Uffe Ellemanna-Jensena, który wypowiadał się przeciwko karykaturowaniu Mahometa. Postać Mahometa wzbudza też emocje w Izraelu. Żydowscy osadnicy namalowali napis „Mahomet to świnia” na ścianie meczetu w Hebronie. Palestyńczyk Mouatassem Daana doniósł o sprofanowaniu meczetu, a usunięciem graffiti zajęli się izraelscy żołnierze. Prawdopodobnie przeciwko obrażaniu uczuć religijnych zaprotestują zachodnioeuropejskie media. Robią to zawsze, chyba, że obraża się chrześcijan.

 

Jak powiedział w rozmowie dla „Rzeczpospolitej” Jeremy Sewall z organizacji International Christian Concern z USA, obojętność zachodniej Europy na prześladowania chrześcijan wynika w dużej mierze z antyklerykalnych uprzedzeń ludzi, którzy kształtują media. - Dla nich chrześcijaństwo jest religią dominacji, koniec kropka. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że może być prześladowane. W efekcie większość ludzi nie ma o tym pojęcia.

 

Istnieją trzy źródła ataków na chrześcijan. Islamscy fundamentaliści, radykalni hinduiści, wreszcie reżimy komunistyczne i postkomunistyczne. Ale jak dostrzega Sewall, pomimo agresji i niebezpieczeństwa, które za to grozi, coraz więcej obywateli krajów arabskich przechodzi na chrześcijaństwo.

 

Źródło: „Rzeczpospolita”

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »